Pięć sposobów na to, jak ugasić konflikty na Święta

Media buzują ostatnio politycznym napięciem i złymi emocjami. W tym zamęcie i rzucaniu wzajemnych oskarżeń nagle zostaliśmy wciągnięci w rosnący wir nienawiści z powodu różnic światopoglądowych. A tymczasem coraz bliżej do najważniejszych, rodzinnych Świąt - Bożego Narodzenia.

Wielu z nas zastanawia się: czy dam rade ochłonąć? Czy potrafię z radością zapakować prezenty pod choinkę, a potem usiąść do wigilijnego stołu czy świątecznego obiadu? Czy da się w ogóle wspólnie cieszyć bliskością? Nawet jeżeli to trudne, to warto się postarać, bo politycy przemijają, zmieniają jak w kalejdoskopie koalicje, a nasi bliscy są i pozostaną obok nas. Nie marnujmy czasu, jaki możemy z nimi przeżyć.

1. Zrobić coś ważnego razem dla innych: tych samotnych, porzuconych, mniej zaradnych.
Zaproście kuzynów, szacowna ciotkę i przyjaciela i przygotujcie wspólnie pierogi i zawieźcie je do jadłodajni dla ubogich albo przygotujcie małe słodkie prezenty dla ludzi w hospicjum. Dzielenie się radością dodaje jej mocy. Dzielenie się dobrem w magiczny sposób powoduje, że dobro nas otaczające wraca do nas ze wzmożona mocą.

2. Zrobić Święta w duchu slow i minimalizmu.
Od kilku lat z rożnych stron słychać glosy z pochwala powolności. Zwolnijmy i spójrzmy z życzliwym uśmiechem na zabieganych nas samych i nerwowe Święta. Zwolnijmy. Nie tracąc nic z naszej tożsamości i tradycji zróbmy mniej jedzenia na Święta. Zamiast kupować drogie prezenty, zróbmy dla bliskich coś samodzielnie - jest na to jeszcze czas. Zadbajmy o to co najważniejsze: o bycie razem, wspólne chwile dobrego lenistwa. Dobre rozmowy albo dobre milczenie. Nie musimy udowadniać, ze potrafimy zrobić najdoskonalsze, najobfitsze Święta. Nie musimy się niczym popisywać. Zamiast tego warto pokazać bliskim, jak są dla nas ważni, jak bardzo ich kochamy i jaka radością jest spędzanie z nimi spokojnego czasu.

3. Podzielić się przygotowaniami do Wigilii czy świątecznego obiadu.
Babcia robi najlepszy rosół, my doskonałą gęś i świetne pieczyste; sernik córki nie ma sobie równych, a nalewki wujka Michała to ozdoba każdej imprezy. To dlaczego rzucać się zrobienie rzeczy, które są dla nas zbyt wielkim wyzwaniem? Prościej zaprosić naszych gości, jak członków doskonalej orkiestry do wspólnego stworzenia idealnej kompozycji. Dzielenie się jedzeniem, przygotowywanie go dla innych może być jedną z większych radości Świąt.

4. W dzień Wigilii od rana odciąć dopływ informacji politycznych.
Jak? To proste: wyłączcie telewizor, radio i przygotujcie sobie muzyczna playlistę na cale Święta. Swat sobie poradzi bez Waszej obecności i nieustającego śledzenia komentarzy. Możecie zalać dom kolędami albo muzyk ą, która Was nastraja optymistycznie i relaksuje. Przygotujcie się zawczasu, tak żeby przez te trzy dni otaczały Was dobre dźwięki. To mogą być płyty, czy muzyczna stacja czy utwory z aplikacji internetowej.

5. Otwarcie powiedzieć, ze przy wspólnym stole nie mówicie o polityce.
Nie róbcie żadnych aluzji, nie opowiadajcie dowcipów rodem z sejmowych korytarzy. Przecież tyle dobrego i ciekawego wydarzyło się w ciągu ostatniego roku w kulturze, sztuce, nauce, rozrywce! Skupmy się na tym, żeby mówić o dobrych, wesołych rzeczach. Nie narzekajmy zgodnie z nasza narodowa tradycja! Dzielmy się z bliskimi dobrymi chwilami. Po przecież kogoś kochamy, zrobiliśmy coś ciekawego w pracy, obejrzeliśmy świetny film, a ostatni wypad nad morze był dla nas niezapomnianym przeżyciem. Powiedzmy bliskim jak ważni są dla nas, że ich kochamy, że cenimy to, co dla nas robią. Dzielmy się radością życia.

Czy te proste sposoby pomogą nam wyzwolić się spod wpływu rozbujanych nastrojów? Nie ma gwarancji. Ale nie dowiemy się, jeżeli nie spróbujemy. Warto, bo żyje się tylko raz, a zmarnowanego czasu nie da się odzyskać. Dobrych Świąt!
Trwa ładowanie komentarzy...